III Okregowy Konkurs Retrieverów
Malanów k/Aleksandrowa Łódzkiego
- grupa C
Małgorzata Wysocka
cofnij
Klasa C charakteryzuje się tym, ze ma 3 konkurencje więcej niż klasa B:
- poszukiwanie zagubionej zwierzyny - na odległość 50m rzucana (schowana)
jest zwierzyna - bażant lub król - widoczne dla przewodnika, a niewidoczne
dla psa. Pies ma to odszukać i przynieść rzecz jasna.
Sprawa polega na kierowaniu psem - czyli liczy się współpraca w porozumieniu
z psem (trza się znać z psem jak łyse konie ;-))
Ja wybrałam - o święta naiwności;))) bażanta do tej konkurencji.
Widzę jak asystent idzie gdzieś daleko w las przez polane i tam umieszcza
ptaka. Jakbym wybrała króla jak moi konkurenci to byłby rzucony bliżej w trawie ;-))
- Aport drapieżnika - puszcza się psa po aport na włóczce 30m w lesie,
gdzie na końcu tego śladu umieszczony jest kojec z drewnianych
żerdzi (prawie szczelnie zakryty!!) o wym.3x3 szer. i 60 cm wys., a w nim zwłoki
lisa od 3-5kg oczywiście dzikiego!
Pies idąc po włóczce ma wskoczyć do kojca, złapać lisa w kufę, wyskoczyć z
nim z kojca i przynieść z powrotem do przewodnika, oddając rzecz jasna lisa
z siadu.
Właśnie ta konkurencja tak mi się kiedyś spodobała na konkursie w wykonaniu
Kruka, ze zamarzyło mi się, iż moja Nikita tez to kiedyś zrobi :-)
Nikita oczywiście wytargała tego rudzielca i oddala mi go, a ja odebrałam
dzikusa bez mojej dyżurnej rękawiczki - czego nie robi się dla psa? ;-)))
Skoro pies (suka) to robi dla mnie! Dzikusa miała pierwszy raz w pysku właśnie
na konkursie.
- Bobrowanie za żywą kaczka (z obciętymi lotkami, które później odrastają) w
szuwarach - pies puszczony z brzegu, po zestrzale (ślad z piór kaczki) ptaka
ma za zadanie wytropić kaczkę - oceniany jest zapal psa, jego ciętość
tropienia za zwierzyna i upór w szukaniu. Pies nie musi wynieść kaczki.
W tej konkurencji Niki podobała mi się bardzo, jak goniła te kaczkę płynąc
za nią to czułam się jak na wyścigach konnych - ale był ubaw ;-))
W końcu ta mała poczwara -kaczka- zanurkowała i Niki musiała ją dalej
szukać. Miała taką zawiedziona minkę jak kazali mi ją już odwołać.
Dzisiaj jeszcze wyczesywałam z niej kolce z szuwarów i rzepy.
cofnij